[t.i.]- Hej Hazz..
H- Cześć..
[t.i.]- Słuchaj.. Yhh.. Chciałam Cię
przeprosić za..
H- Ej, zapomnijmy o tym, ok?
[t.i.]- Alee..
H- Nie [t.i.], daj spokój.. Masz rację..
To za wcześnie.. - posmutniał.
[t.i.]- Dasz mi coś powiedzieć?
Rzeczywiście sądzę, że to za wcześnie, ale może kiedyś.. - chciałam choć trochę
pocieszyć chłopaka.
H- Może kiedyś.. - uśmiechnął się tak jak
zawsze, a pode mną się nogi ugięły. Uwielbiałam ten uśmiech.
Chłopak wpuści mnie do środka. Dom był..
Był duży, wręcz wielki..Okey, dotąd myślałam, że jak zaprasza się gości to
trzeba chociaż trochę ogarnąć... Jak widać nie miałam racji.. Po całym domu
walały sięsterty ciuchów, resztki jedzenia, nawet bielizna! W życiu nie
widziałam większego syfu.. No, ale trudno się dziwić.. Pięciu chłopaków, bez
pokojówki, w jednym domu..
Lou- [t.i.] ! Jesteś ! - z moich myśli
wyrwał mnie głos Louisa.
[t.i.]- Siema Loui ! - przytuliłam
chłopaka i przywitałam się z resztą.
Lou- Mamy nadzieję.. - '' że nie
przeszkadza ci bałagan''?- ..że wzięłaś strój kąpielowy. Chyba że wolisz...
[t.i.]- Wzięłam! I nic nie wolę !
Wariat.. Pokaż mi łazienkę, żebym mogła się przebrać i będę gotowa -
uśmiechnęłam się. Lou zaprowadził mnie do łazienki, raju Zayna. Nie uwierzycie
ile luster się w niej pomieściło.. O dziwo tu było czyściej. Wyjęłam swój strój
z torby i przebrałam się w niego. Wzięłam z niej jeszcze ręcznik i klapki,
spięłam włosy w luźną kitkę i byłam ''ready'' ! Zeszłam na dół. Chłopcy
patrzyli we mnie, jak w jakiś obrazek..
Z- A myślałem, że to ja jestem bogiem
seksu..
[t.i.]- A pomyślałeś o tym, że bogini też
może istnieć?- puściłam mu oczko i uśmiechnęłam się zadziornie.
H- Bezczelna i pewna siebie.. Lubię takie
! - znów ten genialny uśmiech.
Na basenie była świetna zabawa! Parę razy
wpadłam do basenu, wbrew własnej woli, oczywiście dzięki Louisowi i Hazzie-
tylko oni mieli tak chore pomysły. Wieczorem zrobiliśmy grilla. nie wiedziałam,
że Niall i Liam potrafią tak gotować. Postanowiłam nocować u chłopców, bo było
już dość późno. Chciałam spać na kanapie, w salonie, ale chłopcy mi na to,
oczywiście, nie pozwolili.. Więc spałam u Hazzy. Jego pokój był niesamowity, a
pościel przesiąknięta jego zapachem. Zasnęłam rozmarzając o Loczku..
*NASTĘPNY DZIEŃ*
Rano obudził mnie Lou i Liam, skacząc po
moim łóżku.
[t.i.]-Ej! Dosć! Już wstaję.. Która
godzina? - spytałam zaspanym głosem.
Li- Coś koło dziesiątej.. A co?
[t.i.]- Co?? Jak to??? Spóźnię się...-
zaczęłam się ubierać, podczas gdy chłopcy zalewali mnie falą pytań.
Lou- Ale jak to? O co chodzi? Gdzie
musisz lecieć? Eeej?
Li- [t.i.] ! Gdzie się spóźnisz?? - Liam
złapał mnie za nadgarstek.
[t.i.]- Ymm.. Eee.. No wiecie.. Szkoła..
Pa ! - wybiegłam z ich domu zostawiając chłopców w drzwiach. Usłyszałam tylko
ciche: '' Ale przecież są wakacje..'' ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, hej ;D
Wstawiam 3 część imagina, bo widzę, że paru osobom trochę się spodobał.. :)
Dziękuję za wszystkie komentarze, Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna :)
Czwartą część dodam najszybciej w piątek jak podejrzewam, bo czeka mnie parę sprawdzianów i muszę zrobić projekt na chemie :/
Sorki, ale wiecie.. Gimnazjum..
Przepraszam jeszcze raz i do zobaczenia ! <KOMENTUJCIE SKARBY :*>
~Oluutek :*
Uwielbiam twoje imaginy są boskie. <3/Kornela.:)
OdpowiedzUsuńOMG. kiedy będzie następna część ?????
OdpowiedzUsuńnapiszesz następną część? proszę
OdpowiedzUsuńHeh.. Dzięki Kornela..
OdpowiedzUsuńNastępna czesc będzie, ale jutro albo pojutrze ;*
Ok. Ok. Ja caly czas czekam.;) ;*/kornela.;)
OdpowiedzUsuń