*Oczami Harrego*
czemu nie odbiera telefonów ? O co jej
chodziło.. Po tym jak Lou opowiedział mi, o tym jak wybiegła naszego domu tłumacząc się szkołą, próbowałem
to z nią wyjaśnić.. jest taka tajemnicza.. Jak żadna inna.. Myślę, że to ona
mogłaby być tą jedyną.. tylko dlaczego byłem taki szybki, czemu postępowałem z
nią tak pochopnie.. Teraz mnie odepchnęła... Choć dała mi cień szansy.. Kurde,
ale się rozmarzyłem..
Z- Co ty robisz, idioto???
N- Ile razy mam Ci powtarzać, że to było
niechcący??
Z- Jasne ! Niechcący wysmarowałeś moje
ulubione lusterko czekoladą? Świnia..
N- Ej bez takich !
H- Chłopaki ! Uspokójcie się ! Naprawdę
nie mam ochoty słuchać jak kłócicie się o jakieś cholerne lusterko!
Zachowujecie się jak dzieci ! Boże.. Ogarnijcie się w końcu!
Zayn i Niall wyszli z salonu.. Czasami
naprawdę mam ich dosyć.. Zwłaszcza w takich chwilach.. Poszedłem do kuchni po
coś do picia.. Nie byłem jakoś specjalnie głodny..
Lou- Co tam stary? Dodzwoniłeś się do
niej ?
H- Nie.. Cały czas nie odbiera..
Lou- Nie łam się.
Louis próbował mnie pocieszyć, jednak to
na nic.. Co ona wymyśliła? Gdzie się tak śpieszyła? Może ma chłopaka.. Nie mogę
przestać o niej myśleć.. Muszę się przejść. Ogarnąłem się, ubrałem i właśnie
zakładałem buty...
Li- Gdzie idziesz?
H-Muszę się przejść.. Przemyśleć.. Wiesz
o co mi chodzi..
Li- Jasne. Iść z Tobą?
H- Nie.. Chcę być sam.. Ale dzięki.
Li- Nie ma za co, nie ? Tylko bądź na
siódmą, bo mamy maraton horrorów, pamiętasz? Obiecaliśmy Niallowi..
H- Jasne, będę. Pa.
Wyszedłem z domu idąc w kierunku
pobliskiego parku.. Było naprawdę ciepło.... Czemu ona cały czas siedzi mi w
głowie? To takie dziwne uczucie.. Może tym razem naprawdę się zakochałem..
Boożeee.. Zaczynam mieć jakieś omamy.. Widzę ją nawet w parku .. Co
się z tobą dzieję Harry ! Wygląda tak realistycznie.. Ale.. To nie może być
przecież ona.. Teraz siedziałaby w domu, przed kompem albo ukrywając się gdzieś
przed nami.. Nie chodziłaby teraz po parku, zwłaszcza z wózkiem.. Jezu, Harry,
co ty brałeś? Widzę ją tak wyraźnie, siedzi na ławce bujając wózek.. Moment..
Chwila.. To napradę ona ? Nie wierzę.. Ale skąd ten wózek? Skąd to dziecko?? To
niemożliwe.. To nie może być [t.i.] !
Podszedłem do niej.. Złość, rozczarowanie,
smutek - właśnie takie emocje mnie ogarnęły. Zauważyła mnie. Na jej twarzy
pojawiło się wielkie zdziwienie.. Wiedziałem.
[t.i.] - Ha.. Harryy...
H- Kiedy chciałaś mi to powiedzieć??
Kiedy ?? Może zapomniałaś, o tym że masz dziecko? To był ten powód dla, którego
tak szybko wczoraj poszłaś, tak? Nie wierzę, że mi nie powiedziałaś.. Ufałem Ci
! Telefonu też nie możesz odebrać, nie ? Jak mogłaś ! Serio, nie spodziewałbym
się tego po Tobie..
[t.i.]- Ale to nie tak...
H- Nie tak a jak?? Co, może znalazłaś to
dziecko?? Co?? No powiedz ! Śmiało ! Przecież moje uczucia się nie liczą, nie?
Nienawidzę cie..
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Macie następną część.. Przepraszam za błędy, z góry mówię, że wiem, że mi nie wyszła.. Ale po prostu.. przepraszam.. Jak będziecie chcieli następną część to piszcie, bo tą trochę spieprzyłam, WIEM.. :'(
Sorki,
Waasz Oluutek :*
Ty jesteś głupia . -.- TO JEST ZAJEBISTE ! I nie wciskaj mi takich kitów ! Daawaj daalej ! <3
OdpowiedzUsuńNie jestem głupia! Po pprostu twierdzę, że ta część jest gorsza od poprzednich.. Dużo gorsza..
UsuńAle dzięki Miska x
Hah! Spooooko ;p
OdpowiedzUsuńZa*ebista. Kiedy bedzie 5. ?/kornela.;)
OdpowiedzUsuńWiesz.. Może pojutrze.. :/
UsuńJutro postaram się dodać imagin z Niallem dla Ciebie :*
Och. Dziekuje.;*/kornela.;)
OdpowiedzUsuń